Rynek obligacji: korekta czy koniec hossy?

28.07.2003

Rynek obligacji: korekta czy koniec hossy?

Opublikowany

Ostatni tydzień był bardzo nerwowy dla inwestorów na rynku obligacji o stałym oprocentowaniu. Ceny spadały, a rentowność rosła. W ciągu tygodnia rynkowy portfel obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu stracił 1 proc. swojej wartości, a rentowność obligacji 5-letnich wzrosła z 4,95 proc. do 5,35 proc.

Czym spowodowana jest to nagła zmiana nastrojów na rynku obligacji?


Po pierwsze dane ekonomiczne na świecie, a szczególnie w USA, potwierdzają wchodzenie gospodarki światowej w kolejną fazę cyklu  koniunkturalnego - fazę wzrostu gospodarczego.


Dane dotyczące naszej gospodarki są jeszcze bardziej pomyślne: eksport, produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna wskazują wyraźnie na ożywienie gospodarcze. Prognozy wzrostu gospodarczego w Polsce są obecnie rewidowane przez ekonomistów i analityków w górę, do poziomów co najmniej 3 proc. w 2003 roku i 4 proc. w roku 2004.
Wyższy wzrost gospodarczy oznacza mniejszą potrzebę stymulowania gospodarki poprzez redukcje stóp procentowych, a co się z tym wiąże - zmniejsza szanse na uzyskiwanie skokowych zysków kapitałowych z obligacji. Dodatkowo deklaracje rządu w sferze polityki fiskalnej, a co za tym idzie - oczekiwania co do deficytu budżetowego i długu publicznego w  przyszłych latach - przesunęły wyraźnie prognozowany moment wejścia Polski do strefy euro, co wpłynęło na dalszy wzrost rentowności obligacji o długim terminie do wykupu. W efekcie krzywa rentowności polskich obligacji znalazła się na poziomie odpowiednim dla rosnącej gospodarki.
Ostatnie wydarzenia na rynku obligacji wcale nie oznaczają, że ten instrument całkowicie stracił swoją atrakcyjność i powinien zniknąć z  portfeli inwestycyjnych klientów. Wyższe rynkowe stopy procentowe oznaczają wyższą długoterminową rentowność obligacji, czyli wyższe przyszłe zyski. Hossa na rynku obligacji panowała w latach 2001, 2002 i w  I połowie 2003 - obecny poziom stóp procentowych nie pozostawia już miejsca na dalsze spektakularne zyski z obligacji. Niemniej portfele obligacji pozostają jedną z najwyżej rentownych strategii opartych na instrumentach dłużnych, szczególnie w porównaniu z depozytami bankowymi. Konkurencyjność naszego funduszu CU FIO Obligacji zamierzamy zwiększyć poprzez wyżej rentowne inwestycje na rynku papierów korporacyjnych, a także obniżając opłatę za zarządzanie.

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Wyniki finansowe Avivy w Polsce w 2017 roku. 

temu

Aviva. Społeczna z natury. Raport społeczny za 2017.

Fundusze akcyjne górą

Ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe ze znacznym udziałem  akcji - Fundusz Dynamiczny i CU Fundusz Akcji - przyniosły największe zyski w ostatnim roku i półroczu posiadaczom polis na życie z funduszem inwestycyjnym CU. Szczególnie spektakularny jest ponad 27-proc. wzrost wartości jednostki Funduszu Dynamicznego, osiągnięty przy niespełna 13-proc. wzroście indeksu WIG.