Michał Szymański dyrektorem inwestycyjnym CU PTE

01.12.2004

Michał Szymański dyrektorem inwestycyjnym CU PTE

Opublikowany

Michał Szymański objął stanowisko dyrektora inwestycyjnego  Commercial Union - Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego BPH CU WBK SA. Odpowiada za zarządzanie największym funduszem emerytalnym w Polsce, którego aktywa przekraczają 16 miliardów zł.

Michał Szymański ma 32 lata. Jest doktorem nauk ekonomicznych, absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Legitymuje się  prestiżowym tytułem CFA (Chartered Financial Analyst). Od 1996 roku, kiedy został licencjonowanym doradcą inwestycyjnym, jest związany z  rynkiem kapitałowym. W latach 1996-98 pracował w Departamencie Zarządzania Portfelem w Creditanstalt Securities SA, zaś od 1998 roku w ING Investment Management SA, spółki zarządzającej aktywami o wartości  ponad 6 miliardów zł. Pełnił tam obowiązki doradcy inwestycyjnego i zastępcy dyrektora inwestycyjnego oraz odpowiadał za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi oraz portfelami klientów instytucjonalnych i indywidualnych. Koordynował również działalność analityczną dotyczącą rynku akcji.

Michał Szymański ma 32 lata. Jest doktorem nauk ekonomicznych, absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Legitymuje się  prestiżowym tytułem CFA (Chartered Financial Analyst). Od 1996 roku, kiedy został licencjonowanym doradcą inwestycyjnym, jest związany z  rynkiem kapitałowym. W latach 1996-98 pracował w Departamencie Zarządzania Portfelem w Creditanstalt Securities SA, zaś od 1998 roku w ING Investment Management SA, spółki zarządzającej aktywami o wartości  ponad 6 miliardów zł. Pełnił tam obowiązki doradcy inwestycyjnego i zastępcy dyrektora inwestycyjnego oraz odpowiadał za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi oraz portfelami klientów instytucjonalnych i indywidualnych. Koordynował również działalność analityczną dotyczącą rynku akcji.

Od 1 grudnia br. odpowiada za zarządzanie aktywami Commercial Union  Otwartego Funduszu Emerytalnego BPH CU WBK. Fundusz jest jednym z największych inwestorów instytucjonalnych na rynku polskich akcji (wartość portfela ok. 5,5 miliardów zł) i papierów dłużnych (wartość  portfela 10 miliardów zł). W portfelu CU OFE są również zagraniczne akcje i papiery dłużne. Michał Szymański kieruje 8-osobowym zespołem inwestycyjnym.
Od rozpoczęcia reformy emerytalnej w 1999 roku, CU OFE jest  nieprzerwanie liderem rynku zarówno pod względem liczby klientów (ponad  2,5 miliona), jak i wartości aktywów (udział w rynku przekracza 28 proc.).
"Nowy zarządzający OFE Commercial Union jest według nas bardzo dobrym „nabytkiem”. Analiza wyników inwestycyjnych zarządzanych przez niego funduszy daje duże prawdopodobieństwo, że jego umiejętności powinny przysłużyć się zwiększeniu efektywności inwestycji czynionych przez największy na rynku fundusz emerytalny" - napisały Analizy Online, firma zajmująca się analizami rynku kapitałowego. 

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Wyniki finansowe Avivy w Polsce w 2017 roku. 

temu

Aviva. Społeczna z natury. Raport społeczny za 2017.

Sygnowano Stańko

CU było współorganizatorem festiwalu jazzowego Sygnowano Stańko.