Lepiej samemu zarabiać, niż finansować innych

24.02.2006

Lepiej samemu zarabiać, niż finansować innych

Opublikowany

Tygodnik Wprost z 6 lutego 2006 zamieścił sponsorowany przez CU TFI artykuł pt. "Lepiej samemu zarabiać, niż finansować innych" autorstwa Ewy Bednarz. Szczególnie może on zainteresować przedsiębiorców i menedżerów firm oraz osoby zarządzające finansami. Najciekawsze fragmenty - poniżej. 

Rok 2005 był udany zarówno dla przedsiębiorców, jak i inwestorów. Indeksy giełdowe biły rekord za rekordem. Zyski przynosiły również papiery dłużne, a firmy zaczęły osiągać coraz lepsze wyniki finansowe. Inflacja wyniosła zaledwie 0,7 proc. rok do roku i była najniższa w Unii Europejskiej, co może mieć pozytywny oddźwięk również w tym roku. Może,  ale nie musi.

Specjaliści uważają nawet, że rok 2006 może być dla przedsiębiorców rokiem przełomowym i kreślą dwa scenariusze rozwoju gospodarczego. W optymistycznym tempo wzrostu będzie coraz szybsze i wyniesie 4,5 proc., wzrośnie popyt na towary, a Polska przez kolejne lata będzie czerpać profity z obecności w Unii Europejskiej. W pesymistycznym dopuszczają możliwość zmniejszenia dynamiki eksportu w związku z silnym złotym, wzrost bezrobocia i osłabienie popytu krajowego.
Przedsiębiorcy mają więc dylemat. Niektóre firmy już uwierzyły we wzrost gospodarczy i coraz odważniej myślą o rozbudowie mocy produkcyjnych. Małym i średnim firmom, pomimo generowania nawet dużych zysków, wciąż jednak trudno podjąć decyzję o inwestycjach. Zwłaszcza gdy nie mają opracowanej strategii na najbliższe lata i pewności co do dalszego, a przede wszystkim długoterminowego, wzrostu gospodarczego. Oszczędności czekają więc na lepsze czasy na lokatach bankowych.
Wiadomo jednak, że zamrożony kapitał nie pracuje. Kiedy trudno podjąć strategiczne decyzje, warto przynajmniej zadbać o gotówkę. Tymczasem rachunki bieżące, podobnie jak lokaty, są coraz niżej oprocentowane. Pierwsze z nich w ciągu roku mogą przynieść zaledwie 0,1 proc. zysku, drugie 2,7 proc. Po swoje sięgnie też fiskus. A kiedy oprocentowanie oszczędności porówna się z oprocentowaniem kredytów, okaże się, kto naprawdę finansuje bank.
Powinno się więc znaleźć rozwiązanie, które zapewni nie tylko ochronę oszczędności przed inflacją, ale również zysk. Najlepszą alternatywą dla krótko- i długoterminowych lokat bankowych oraz rachunku bieżącego są fundusze inwestycyjne. Dostęp do kapitału jest równie łatwy, a dodatkowo można osiągnąć wyższą rentowność i odroczyć naliczenie podatku od zysku do momentu wypłaty pieniędzy z funduszu. Nie trzeba też pamiętać o dniu zapadalności lokaty i jej przedłużaniu. A gdy do tego porówna się roczny zysk, to się okaże, że zamiast o 0,1 proc. można powiększyć swój kapitał o 4,8 proc., a zamiast o 2,7 proc. aż o 12,4 proc.
Tyle bowiem zarobiły w 2005 roku rekomendowane przedsiębiorstwom fundusze należące do Commercial Union: CU FIO Depozyt Plus i CU FIO  Ochrony Kapitału Plus.


CU FIO Depozyt Plus jest funduszem pieniężnym inwestującym w krótkoterminowe papiery dłużne. Jego największą zaletą jest bezpieczeństwo, stabilność wzrostu wartości jednostki uczestnictwa i ochrona przed inflacją. Może więc być traktowany jak podręczna gotówka, cały czas dostępna, a jednocześnie pracująca ze średnią rentownością  rynku pieniężnego.
CU FIO Ochrony Kapitału Plus również zapewnia stabilny dochód, ale dodatkowo, inwestując 15 proc. portfela w akcje, wykorzystuje okazje inwestycyjne, które pozwalają na zwiększenie zysków. Inwestycja niewielkiej części aktywów w akcje spółek o największym potencjale wzrostu nie oznacza jednak dużego ryzyka. W czasie zmiany koniunktury ich obecność w portfelu może zostać zredukowana do zera.

Dodatkowym profitem skorzystania z oferty Commercial Union TFI jest  uzyskanie dostępu do informacji i analiz opracowywanych przez najbardziej doświadczonych profesjonalistów.

Wybór sposobu lokowania gotówki należy do samego zainteresowanego. Ale czy warto utrzymywać bank zamiast zarabiać?

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Wyniki finansowe Avivy w Polsce w 2017 roku. 

temu

Aviva. Społeczna z natury. Raport społeczny za 2017.

Promocja CU TFI: "Łap byka za rogi!"

Od 15 lutego do 15 maja 2006 r. trwa akcja promocyjna „Łap byka za rogi”, zachęcająca klientów do inwestowania w funduszach z udziałem akcji, oferowanych przez Commercial Union Polska - Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA.