Nawigacja samochodowa tańsza o 140 zł z kuponem Aviva

15.02.2010

Nawigacja samochodowa tańsza o 140 zł z kuponem Aviva

Opublikowany

Każdy, kto między 15 lutego a 31 marca 2010 r. wyliczy składkę  ubezpieczenia samochodu w Aviva lub kupi polisę na kolejny rok, otrzyma  kupon uprawniający do zakupu nawigacji samochodowej za 359 zł.
Kupon promocyjny pozwala na zakup nawigacji samochodowej Goclever  5055 FE z mapą Europy i pięciocalowym ekranem. Standardowa cena tego  urządzenia to 499 zł, ale wraz z kuponem do Aviva kosztuje ono 359 zł.

Wprowadzeniu programu towarzyszy kampania reklamowa w telewizji i internecie.
W skład pakietu ubezpieczeń komunikacyjnych direct Aviva wchodzą: OC,  AC, assistance, ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków,  ubezpieczenie szyb i ubezpieczenie ochrony prawnej. Najbardziej istotne  cechy tego pakietu to:
  • możliwość ubezpieczenia dotychczasowych zniżek (do 2 szkód przez 3 lata);
  • 2 lata gwarancji na naprawy wykonane w serwisach współpracujących z Aviva (ponad 380 punktów w całej Polsce);
  • odszkodowanie w wysokości pozwalającej na zakup nowego pojazdu w autoryzowanej sieci dealerskiej w przypadku utraty auta młodszego niż 12 miesięcy;
  • suma ubezpieczenia nie jest pomniejszana o wartość wypłaconego odszkodowania;
  • samochód zastępczy na czas naprawy przypadku wykonywania jej w serwisach współpracujących z Aviva;
  • szerszy zakres sytuacji, w których ubezpieczyciel zapewnia holowanie uszkodzonego pojazdu i samochód zastępczy w ubezpieczeniu assistance (np. samochód zastępczy poza granicami Polski).
Ofertę Aviva dla kierowców można sprawdzić na stronie www.avivadirect.pl lub telefonicznie pod numerem 0-801 28 28 28 lub (22) 563 28 28.

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Wyniki finansowe Avivy w Polsce w 2017 roku. 

temu

Aviva. Społeczna z natury. Raport społeczny za 2017.

Aviva rządzi!

Rok 2009  był niezwykle udany dla inwestorów giełdowych, chociaż jego  początek wcale na  to nie wskazywał. Po trwającej ponad półtora roku  bessie, od połowy lutego 2009  roku rozpoczęła się długo oczekiwana  hossa, ze wzrostem indeksu WIG w ciągu  roku o blisko 47%. To