Drogi kredyt bez odsetek

13.04.2015

Drogi kredyt bez odsetek

Opublikowany

Promowany przez banki kredyt bez odsetek jest droższy niż ten  z odsetkami wynoszącymi 10 proc. To, co oszczędzamy na odsetkach,  zwracamy bankowi płacąc wyższą prowizję. Pamiętajmy, że szukając kredytu  trzeba brać pod uwagę wszystkie koszty: oprocentowanie, prowizję i  ubezpieczenia, a nie tylko jeden z nich.

Ostatnim hitem bankowych promocji są kredyty bez odsetek. Takie  kredyty oferują swoim klientom m.in. mBank oraz Bank Pocztowy. Jeśli  ktoś jednak liczy, że biorąc taki kredyt zapłaci mniej, to jest w  błędzie. Niestety brak odsetek jest rekompensowany innymi kosztami. W  przypadku Banku Pocztowego wynoszącą aż 20 proc. prowizją, a w mBanku  kosztem jest prowizja wynosząca 7 lub 9 proc. i ubezpieczenie. Efekt  jest taki, że kredyt w Banku Pocztowym jest droższy, a w mBanku kosztuje  mniej więcej tyle samo co zwykły kredyt z oprocentowaniem 10 proc. i  prowizją wynoszącą 5 proc. Takie są obecnie przeciętne warunki kredytu,  jaki można otrzymać w banku.

Kredyt w Banku Pocztowym jest udzielany bez odsetek na  maksymalnie 9 miesięcy, a w mBanku na 12 miesięcy. Przy kredycie „na  chwile” okres lepiej wybrać taki  z wyższym oprocentowaniem, a niższą  prowizją. Bowiem płacona prowizja rozkłada się na krótszy czas trwania  kredytu mocno podnosząc jego koszt. Banki wybrały jednak drogę odwrotną,  zniosły oprocentowanie zamieniając je na wysoką prowizję. To nie może  być atrakcyjne dla klienta.

mówi Paweł Majtkowski, Główny Analityk Centrum Finansów Aviva

Specjaliści Centrum Finansów Aviva dokładnie sprawdzili, jak  wyglądają koszty kredytów bez odsetek w porównaniu do kredytów ze  standardowym oprocentowaniem. W naszym zestawieniu najdroższy jest  kredyt w Banku Pocztowym -  bez odsetek i prowizją 20 proc. Tańszy jest  mBank, bez odsetek i z prowizją 7 proc. oraz ubezpieczeniem. Ten kredyt  kosztuje mniej więcej tyle samo, co kredyt standardowy z oprocentowaniem  10 proc. i prowizją 5 proc. Jeśli klient poszuka najlepszej oferty na  rynku, ma szansą uzyskać kredyt oprocentowany na 7 proc. z prowizją 2  proc. – to najtańsza opcja jaką umieściliśmy w naszym zestawieniu.
Ten przykład pokazuje, że wybierając kredyt trzeba brać pod uwagę  wszystkie parametry: oprocentowanie, prowizję i ubezpieczenie. Tylko w  ten sposób możemy przenalizować rzeczywiste koszty kredytów. Bankowcy  najchętniej w reklamach pokazują tylko jeden z tych parametrów – zwykle  znacząco atrakcyjniejszy niż rynkowa średnia. W ten sposób powstaje  wrażenie, że kredyt jest tani, jednak rzeczywistość jest zupełnie inna. A  po dodaniu dodatkowych kosztów okazuje się, że kredyt jest droższy od  rynkowej średniej.

 Pamiętajmy, że im krótszy okres, na jaki się zadłużamy, tym  bardziej należy szukać kredytów z najniższą prowizją. W przypadku  
kredytów do roku, prowizja to zdecydowanie najważniejszy z kosztów. Wraz  z wydłużeniem okresu kredytowania rośnie znacznie
oprocentowania. Gdy  bierzmy kredyt na kilka lat, warto szukać
kredytów z niższym  oprocentowaniem nawet kosztem wyższej
prowizji. W każdym wypadku trzeba  to jednak sobie przeliczać i
sprawdzać całkowity koszt kredytu.

dodaje Paweł Majtkowski

R- Rata, CK - Całkowity koszt kredytu

R- Rata, CK - Całkowity koszt kredytu

###

Aviva należy do największych grup  ubezpieczeniowych w Europie. W Polsce działa od 1992 roku (do 2009 roku  jako Commercial Union). Specjalnością Avivy są ubezpieczenia na zdrowie i  życie. Firma ubezpiecza też mieszkania, domy, samochody i majątek firm  klientów. Ułatwia oszczędzanie i inwestowanie pieniędzy na ważne cele, w  tym na emeryturę i oferuje .  Obsługuje 3,5 mln klientów i zarządza  aktywami powierzonymi przez klientów o wartości ponad 50 mld zł.  Dodatkowe informacje: www.aviva.pl

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Gdzie po najlepszy kredyt mieszkaniowy?

temu

Najlepsze kredyty dla klientów z niskim wkładem własnym  oferują Pekao SA, Bank Zachodni WBK oraz Eurobank. Jeśli dysponujemy  większą gotówką na zakup własnego lokum, to najlepszą ofertę zaproponują  BPH, BPS oraz BGŻ.
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?

Aviva wprowadzi bezpośrednią likwidację szkód z komunikacyjnego OC

Aviva jest w gronie 8 towarzystw ubezpieczeniowych, które  jako pierwsze podpisały dziś umowę o wprowadzeniu bezpośredniej  likwidacji szkód (BLS). Aviva udostępni swoim klientom tę usługę od 1  lipca 2015 r. Umowa o BLS została wypracowana w ramach Polskiej Izby  Ubezpieczeń.