Bankomat jest drogim kantorem

17.07.2015

Bankomat jest drogim kantorem

Opublikowany

Płacąc kartą za granicą uważaj na propozycje przewalutowania  transakcji. Zwykle taki kantor w bankomacie jest mniej opłacalny niż  przeliczenie przez nasz własny bank.

Często płacąc kartą za granicą lub wypłacając pieniądze z bankomatu  otrzymujemy propozycje przewalutowania transakcji po kursie innym niż  kurs naszego banku. Wygląda to w ten sposób, że dokonując na przykład  wypłaty kwoty 100 euro z bankomatu w Niemczech pojawia się na ekranie  dodatkowe pytanie o to, jak obciążyć kartę. Może to być właśnie 100 euro  albo ta sama kwota przeliczona na złote np. 430 zł. Jeśli wybierzemy  euro, przeliczenie będzie przeprowadzone w sposób do jakiego się  przyzwyczailiśmy -  bank płatność z euro zamieni na złote po własnym  kursie. Jeśli natomiast wybierzemy przeliczenie przez bankomat, wtedy  zadziała on jak kantor i nasze konto zostanie obciążone od razu kwotą w  złotych. Ten wybór to spory problem dla posiadaczy kart, nie wiedzą oni  bowiem, co im się w danym wypadku bardziej opłaca.

Aby stwierdzić w każdym wypadku, co jest opłacalne trzeba znać  kurs, po jakim transakcje przeliczy nasz bank. Trudno, by turysta na  wakacjach go znał. Ze swojego doświadczenia wiem, że kursy oferowane w  bankomatach i terminalach są zwykle gorsze od tych, jakie pobiera nasz  polski bank. Zatem nie mając dokładnej informacji polecam wybieranie  obciążeń w oryginalnej walucie, żeby przeliczenie nastąpiło przez nasz  bank.

mówi Paweł Majtkowski, główny analityk Centrum Finansów Aviva.

Jeśli nie chcemy jednak dokonywać takich decyzji „w ciemno”, możemy  najpierw wypłacić pieniądze z bankomatu, wybierając przelicznie przez  nasz bank. Potem logujemy się do bankowości elektronicznej i sprawdzamy,  po jakim kursie dokonano przeliczenia. Trzeba jednak pamiętać, że w  wielu bankach ostateczna kwota, po jakiej rozliczono transakcję, pojawia  się dopiero po kilku dniach. Kiedy wiemy, po jakim kursie nastąpiło  przeliczenie ostatniej transakcji, możemy potem świadomie wybierać  lepsze rozwiązanie, wypłacając pieniądze z bankomatu. Pamiętajmy jednak,  że kursy mogą też wahać się w poszczególnych dniach. Zwykle te wahania  są niewielkie i można je pominąć.
Szczególnie czujne powinny być osoby, które za granica używają kart  podłączonych do kont walutowych. Ta metoda pozwala całkowicie uniknąć  przewalutowania. Jednak bankomaty i terminale za granica nie wiedzą, że  karta jest podłączona do konta w walucie, i  rozpoznają ją jak każda  inną kartę z Polski, proponując przewalutowanie na złote. To pułapka, bo  gdyby ktoś wybrał obciążanie w złotych, to za zakup zapłaciłby nawet 10  proc. więcej. Prześledźmy to na wspomnianym już przykładnie 100 euro  wypłaconych w Niemczech. W normalnej sytuacji wybieramy obciążanie w  euro i z konta walutowego znika właśnie taka kwota. Gdy wybierzmy drugą  opcję, bankomat przeliczy 100 euro po swoim kursie. Załóżmy że kurs w  kantorze to 4,15 zł za euro, a bankomat pobiera 4,30 zł (3,5% marża).  Zatem obciążenie konta wynosi 430 zł. Bank przeliczy to na euro po  kursie 3,95 (5% marża i prowizja) co daje 108,86 euro i tyle znika z  konta walutowego. To aż o 8,5 euro więcej niż gdyby została wybrana  prawidłowa opcja. Dlatego użytkownicy kart walutowych powinni być  szczególnie wyczuleni na propozycje przewalutowania.
Należy tez pamiętać, że płatność kartą są generalnie droższe niż  wymiana gotówki w kantorach (pod warunkiem, że te nie stosują zawyżonych  kursów). Zwykle jest to około 5-6 proc. więcej niż w wypadku  przeliczenia transakcji po kursie średnim NBP. Jednak korzystając z kart  jesteśmy znacznie bezpieczniejsi, nie musimy bowiem nosić przy sobie  większej gotówki.

###

Aviva należy do największych grup  ubezpieczeniowych w Europie. W Polsce działa od 1992 roku (do 2009 roku  jako Commercial Union). Specjalnością Avivy są ubezpieczenia na zdrowie i  życie. Firma ubezpiecza też mieszkania, domy, samochody i majątek firm  klientów. Ułatwia oszczędzanie i inwestowanie pieniędzy na ważne cele, w  tym na emeryturę. Obsługuje 3,5 mln klientów i zarządza aktywami  powierzonymi przez klientów o wartości ponad 50 mld zł. Dodatkowe  informacje: www.aviva.pl

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Wyniki finansowe Avivy w Polsce w 2017 roku. 

temu

Aviva. Społeczna z natury. Raport społeczny za 2017.

Aviva nabyła udziały w Expanderze. Zmiany w zarządzie i kontynuacja strategii.

3 lipca br., po uzyskaniu zgody UOKiK, została sfinalizowana  transakcja nabycia 100% udziałów Expander Advisors przez Avivę. Mając na  uwadze sukcesy spółki, rada nadzorcza powierzyła stery Expandera  dotychczasowemu prezesowi, Andrzejowi Oślizło. Pozycję rynkową firmy  wzmacniać będą także dwaj wiceprezesi: Adrian Jarosz oraz Bartosz  Niewiadomski. Nie zmienia się marka Expander i model działalności jako  niezależnego doradcy finansowego.