Student sam w wielkim mieście, czyli jak przygotować się do przeprowadzki i nie zbankrutować

28.06.2016

Student sam w wielkim mieście, czyli jak przygotować się do przeprowadzki i nie zbankrutować

Opublikowany

Choć wyniki matur poznamy  dopiero 5 lipca, większość tegorocznych maturzystów wie już, gdzie  rozpocznie studia w październiku. Według badań, prawie co piąty z nich  wyprowadza się przy tej okazji z domu rodzinnego.* Jednak samodzielne mieszkanie i gospodarowanie budżetem to duży test  zaradności i odpowiedzialności dla młodych dotąd zależnych od rodziców.  Eksperci z rynku nieruchomości, finansów i ubezpieczeń radzą, żeby  przygotowania do „wyfrunięcia z gniazda” rozpocząć już teraz, żeby  ograniczyć stres na początku roku akademickiego i zaoszczędzić.

Rada 1. Zacznij szukać mieszkania wcześniej 

Pierwszym wyzwaniem dla studentów rozpoczynających naukę w innym mieście  jest znalezienie odpowiedniego zakwaterowania. Uczelniane akademiki  niestety nie są w stanie pomieścić wszystkich chętnych. Bywa też, że  imprezy organizowane na ich terenie czy nawet codzienne życie tak dużej  liczby osób przebywających w jednym miejscu, utrudniają naukę i spokojny  odpoczynek. Dlatego, jak podają statystyki, niemal 18% rozpoczynających  naukę na uczelniach wyższych wynajmuje pokój lub całe mieszkanie.*  Koszty są oczywiście wyższe niż opłaty ponoszone w akademikach. Można je  jednak ograniczyć poprzez np. dzielenie wydatków ze współlokatorem lub  wybór tańszej oferty.

Studenci powinni pomyśleć o znalezieniu mieszkania już teraz. To  dobry moment, bowiem wraz z końcem roku akademickiego wygasa wiele umów  żaków, którzy wracają na wakacje do domu. Podczas  wakacji oferta dostępnych mieszkań jest jeszcze bardzo zróżnicowana. Z  jednej strony możemy wybrać propozycje najlepiej zlokalizowane,  a z drugiej istnieje szansa na negocjacje cen, co będzie trudniejsze np.  we wrześniu, tuż przed początkiem semestru, gdy ceny rosną. Kiedy  zostawiamy decyzję o wyborze mieszkania na ostatnią, chwilę musimy  zdawać sobie sprawę, że średnie czynsze wynajmu będą wyższe niż przed  wakacjami. We wrześniu i październiku na rynku zostają lokale, które nie  wynajęły się w okresie wakacyjnym, więc raczej trudno będzie o cenową  okazję, czy oferty zlokalizowane najbliżej uczelni.

wyjaśnia Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse.

Wynajmując mieszkanie, koniecznie  pamiętajmy o umowie. Nie tylko ją podpiszmy, ale też dokładnie sprawdźmy  zawarte w niej zapisy. W ten sposób łatwiej będzie nam dowodzić swoich  praw w razie sporów z właścicielem, np. gdy nie będzie wywiązywał się ze  swoich obowiązków i odmówi zapłacenia za usunięcie awarii, która nie  była naszą winą.

Rada 2. Wykorzystaj wakacje do zaplanowania budżetu

Według badań, podczas wyboru uczelni, więcej niż połowa maturzystów  zwraca uwagę nie tylko na ofertę edukacyjną, ale też na koszty życia w  danym mieście.* Różnice pomiędzy konkretnymi lokalizacjami mogą być  znaczne, np. sam koszt wynajmu mieszkania może wynosić ok. 1000 zł  więcej. Do najdroższych lokalizacji należą oczywiście Warszawa i Kraków.  Znacznie mniej pieniędzy wydamy na życie w Trójmieście czy Łodzi. Jak  zgromadzić fundusze niezbędne do utrzymania? Zwykle pomocni są rodzice  lub dalsza rodzina. Jeśli jednak nie możemy liczyć na wsparcie lub jest  ono niewystarczające, trzeba poszukać innych rozwiązań. Możemy ubiegać  się o różnego rodzaju stypendia. Liczba chętnych jest jednak bardzo  duża, a warunki niezbędne do otrzymania takiej pomocy bywają trudne do  spełnienia. Kolejnym wyjściem jest znalezienie pracy, niestety  połączenie jej z zajęciami bywa kłopotliwe. Co więcej, nie zawsze uda  nam się znaleźć odpowiednio płatną posadę – według badań IBE blisko  połowie pracujących studentów pensja nie wystarcza na pokrycie kosztów  utrzymania.
Screenshot_1.png

– Dodatkowe środki możemy uzyskać  również od banku, w postaci kredytu studenckiego. Nie jest on wypłacany  jednorazowo, lecz w ratach, po 600 zł lub 800 zł miesięcznie przez 10  miesięcy w roku, czyli w czasie, gdy trwają zajęcia. W przeciwieństwie do zwykłych pożyczek, ani student, ani jego rodzice  nie muszą posiadać dochodów zapewniających zdolność kredytową. Banki  wymagają stosownego zabezpieczania, lecz jeśli żak ma trudności ze  znalezieniem poręczyciela np. w sytuacji, gdy dochody rodziców są zbyt  niskie, to może nim być BGK lub ARiMR. Jedną z głównych zalet kredytu  studenckiego jest to, że przez cały okres studiów i dodatkowo przez dwa  lata po ich zakończeniu nie jest w ogóle oprocentowany. Dopiero po tym  czasie naliczane są odsetki (choć bardzo niskie) i rozpoczyna się spłata  zobowiązania.     

radzi Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera.

Rada 3. Zaplanuj nieprzewidziane 

W przekonaniu wielu maturzystów studenckie życie jest lekkie i pełne  zabawy. Ich rodzice widzą to jednak nieco inaczej. Obawiają się różnego  typu zagrożeń np. czy ich dziecku nie stanie się coś złego, czy jego  nowe mieszkanie nie zostanie okradzione, czy przez roztargnienie nie  zapomni ono zakręcić wody i zaleje sąsiadów itp. Takiego ryzyka nie da  się niestety wykluczyć, ale przed jego skutkami można się ubezpieczyć.

Rodzice mogą wykupić polisę, która pomoże nie tylko w razie kłopotów  zdrowotnych dziecka czy wypadku, ale również gdy uszkodzi ono swój  smartfon czy laptop albo gdy jego ulubiony sprzęt zostanie skradziony. Istotne  może okazać się też ubezpieczenie OC, które umożliwi uniknięcie dużych  kosztów, jeśli np. spowoduje zalanie mieszkania sąsiada.   

mówi Anna Zbyszewska-Hryniewicz, ekspert Avivy.

Do rozpoczęcia roku akademickiego  pozostało jeszcze wiele czasu, warto chociaż część z niego poświęcić na  przygotowanie się do wyzwań związanych z przeprowadzką. Dzięki temu  będzie ona nie tylko łatwiejsza, ale również tańsza.
  • dane pochodzą z raportu Mobilność społeczna i przestrzenna w kontekście wyborów edukacyjnych. Instytut Badań Edukacyjnych, M. Herbst,  A. Sobotka.

###

Aviva należy do największych grup  ubezpieczeniowych w Europie. W Polsce działa od 1992 roku (do 2009 roku  jako Commercial Union). Specjalnością Avivy są ubezpieczenia na zdrowie i  życie. Firma ubezpiecza też mieszkania, domy, samochody i majątek firm  klientów. Ułatwia oszczędzanie i inwestowanie pieniędzy na ważne cele, w  tym na emeryturę. Obsługuje 3,5 mln klientów i zarządza aktywami  powierzonymi przez klientów o wartości ponad 50 mld zł. Dodatkowe  informacje: www.aviva.pl

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Wyniki finansowe Avivy w Polsce w 2017 roku. 

temu

Aviva. Społeczna z natury. Raport społeczny za 2017.

Mieszkanie z polisą podczas wakacji, czyli klucz pod wycieraczką a wypłata odszkodowania

Pozostawienie uchylonych okien  czy schowanie kluczy w doniczce – to tylko niektóre ze zwyczajów Polaków  zostawiających domy na czas wakacji. Jak wskazują jednak eksperci, nie  tylko zwiększają one ryzyko kradzieży, ale też wpływają na wypłatę  świadczenia z polisy. Szczególnie w sezonie urlopowym, kiedy  pozostawiamy mieszkanie bez opieki, warto pamiętać o zachowaniu  odpowiednich środków ostrożności. Jak wynika z policyjnych statystyk,  liczba kradzieży z włamaniem w ubiegłym roku wyniosła ponad 94 tys.