W pogoni za zdrowiem

28.10.2016

W pogoni za zdrowiem

Opublikowany

Rzadziej sięgamy po papierosy, częściej za to wybieramy się na rower albo idziemy pobiegać – takie wnioski płyną z analizy badań dot. prozdrowotnych zachowań Polaków. Jak wynika z raportu TNS Polska, niemal jedna trzecia z nas regularnie uprawia sport. Jednocześnie o trzy punkty procentowe w ciągu ostatnich kilku lat spadła liczba osób palących[1]. Wszystko to służy naszemu zdrowiu. Podejmowane działania nie zawsze jednak wystarczają, by cieszyć się doskonałą kondycją przez długie lata. Czy możemy zrobić więcej?

Średnia długość życia zwiększa się. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, żyjemy o ponad 6 (kobiety) i 7 (mężczyźni) lat dłużej niż było to jeszcze 25 lat temu. Zawdzięczamy to postępowi w medycynie oraz rosnącej świadomości zdrowotnej, która przekłada się na działania profilaktyczne. Jednak nie tylko pozytywne aspekty różnią nas od pokoleń naszych dziadków. Stres, zanieczyszczone środowisko czy siedzący tryb życia wpływają negatywnie na zdrowie, sprawiając, że zagrożeniem stają się choroby cywilizacyjne, takie jak np. cukrzyca, nowotwory czy zawały serca. Jak podaje Krajowy Rejestr Nowotworów, liczba zachorowań na nowotwory złośliwe w ciągu ostatnich trzech dekad wzrosła ponad dwukrotnie. Co więcej, szacuje się, że w najbliższych 10 latach może zachorować na nie ok. 1,9 mln osób.

Nowy trend – bycie fit 


Jak pokazują najnowsze badania, oprócz długości życia, poprawia się także subiektywna ocena naszego zdrowia – niemal co czwarty Polak określa je jako bardzo dobre, a blisko co drugi jako dobre[2]. Przyczynia się do tego także moda na tzw. „bycie fit”. Nawyki prozdrowotne wykluczają bowiem palenie papierosów czy nadużywanie  alkoholu. Zwracamy również większą uwagę na to, co znajduje się na naszym talerzu oraz to, w jakich porach decydujemy się na konsumpcję. Rośnie np. liczba osób jedzących regularnie śniadanie, nazywane podstawowym posiłkiem w ciągu dnia. Podczas gdy w 2010 roku deklarował tak co piąty Polak[3], dziś poranną owsiankę czy kanapki zajada dziewięciu na dziesięciu z nas[4].
Dbanie o kondycję zakłada także regularną aktywność fizyczną. O ile wśród ogółu pracujących bądź uczących się, jedynie co piąty ankietowany rozważa możliwość dojazdu do pracy czy szkoły rowerem[5], chętnie korzystamy z możliwości dofinansowania do karnetów sportowych, oferowanych przez pracodawców. W pierwszym półroczu 2016 r. z kart jednej z największej grup udostępniającej tego typu rozwiązania, skorzystało aż 697 tys. użytkowników[6]. To jednak nie koniec pozytywnych trendów.

W ostatnim czasie znacznie wzrosła świadomość społeczna w kwestii profilaktycznych badań lekarskich. Monitorowanie stanu zdrowia, pomimo braku dolegliwości, powoli staje się naturalnym elementem codzienności. To właśnie dzięki regularnym badaniom możemy w porę wykryć chorobę i w odpowiednio szybki sposób zareagować poprzez leczenie i rehabilitację.

Andrzej Rudawski, kierownik fizjoterapeutów Columna Medica

Profilaktyka finansowa 

Zapobieganie jest jednak tylko częścią działań – drugą stanowi zwiększanie szans na pokonanie ewentualnej choroby. Osoba chora staje bowiem przed wieloma wyzwaniami, m.in. dotarciem do najlepszych metod leczenia oraz potrzebą ich sfinansowania.

Poważne zachorowania wiążą się ze zwiększonymi wydatkami na zakup leków oraz rehabilitację. Zdarza się też, że w takich momentach nie jesteśmy w stanie pracować. Oczywiście, każda z chorób jest inna, jednak pacjenci, niezależnie od przypadku, potrzebują wsparcia finansowego. Dodatkowe środki mogą być potrzebne także rodzinie, szczególnie dzieciom, gdyby zabrakło dochodu jednego rodzica.

Małgorzata Suska-Iwan, ekspertka Avivy ds. ubezpieczeń zdrowotnych

W odpowiedzi na potrzebę złagodzenia finansowych skutków chorób, w tym i cywilizacyjnych, na rynku funkcjonują już odpowiednie ubezpieczenia.

Wybierając odpowiednią polisę zdrowotną możemy liczyć na wypłatę świadczenia w związku z pobytem w szpitalu oraz środki na opłacenie leków. Na rynku są też dostępne dodatkowe umowy do polis na życie, stworzone z myślą o poważnych zachorowaniach. Swoim zakresem obejmują szeroką listę kilkudziesięciu chorób, m.in. związanych z układem krążenia, zawałów serca czy nowotworów. Od razu po zdiagnozowaniu osoby ubezpieczone otrzymują wsparcie finansowe pozwalające na pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji. Istnieją również polisy gwarantujące pomoc w razie konkretnej grupy chorób, jaką są nowotwory.

Marek Szewczyk, ekspert Avivy ds. ubezpieczeń zdrowotnych

Powrót do formy 

Pokonaniu chorób cywilizacyjnych, w dużej mierze, sprzyja holistyczne podejście do własnego zdrowia. Oprócz regularnej aktywności oraz badań profilaktycznych powinniśmy również podjąć działania wspierające naszą kondycję po przebytej chorobie.

Aby uzyskać najlepsze efekty, opracowuje się programy oparte na konsultacji medycznej, zabiegach i ćwiczeniach rehabilitacyjnych. Dzięki indywidualnej pracy z fizjoterapeutą w znacznym stopniu możemy zredukować dolegliwości bólowe oraz wspomóc nasz organizm w rekonwalescencji. Wskutek chorób, takich jak nowotwory, zawał czy wylew, nierzadko zostaje upośledzony nasz układ ruchowy. W tym przypadku istotna jest  rrehabilitacja korygująca zmiany postawy, zwiększająca zakres ruchów stawów oraz siłę mięśni, a także zapobiegająca obrzękom limfatycznym kończyn. Takie działania wpłyną pozytywnie, zarówno na naszą kondycję fizyczną, jak i komfort psychiczny.

Andrzej Rudawski, Columna Medica

Każde nasze działania – czy to zapobiegające chorobom, czy też mające na celu odzyskanie sił po ich przebyciu, dają większe efekty, jeśli działamy kompleksowo. Poza dbaniem o obecny stan zdrowia warto więc zatroszczyć się o nie również w perspektywie kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Wówczas możemy podjąć kroki, które ułatwią nie tylko utrzymanie formy, ale i wspomogą w sytuacji, gdy staniemy przed wyzwaniem walki o powrót do dawnej kondycji.
  1. GUS, Zdrowie i zachowania zdrowotne mieszkańców Polski w świetle badania EHIS.
  2. Tamże.
  3. CBOS, Zachowania i nawyki żywieniowe Polaków, 2010
  4. Raport „Od jedzenia humor się zmienia" przygotowanym przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia na zlecenie marki Kupiec.
  5. TNS, Raport z badania na temat uwarunkowań do podejmowania transportowej aktywności fizycznej Polaków, 2015
  6. Grupa Benefia Systems, 2016 r.

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Mieszkanie jako lokata? Słabe fundamenty

temu

Ceny mieszkań galopują, ale kolejnych chętnych nie brakuje. Kupujemy nie tylko po to, aby mieć gdzie mieszkać – traktujemy mieszkanie, dom czy działkę jak lokatę oszczędności. Polskę ogarnęła moda na inwestycje w mieszkania na wynajem. Wciąż panuje opinia, że na nieruchomościach nie można stracić. Ma ona jednak słabe fundamenty…
Damsko-męskie spojrzenie na oszczędności

temu

W najbliższych latach lokaty bankowe można traktować bardziej jak sejf niż inwestycje – z tego zdaje sobie sprawę niemal połowa Polaków. Część z nich rozgląda się za bardziej dochodowymi formami lokowania oszczędności. Mężczyźni (44%) częściej niż kobiety (26%) deklarują poszukiwanie alternatywy dla lokat. Panowie częściej niż panie mają „na radarze” obligacje skarbowe i fundusze inwestycyjne, natomiast kobiety chętniej ulokują swoje oszczędności w mieszkanie lub działkę. Takie wnioski płyną z badania „Czy to już koniec niskooprocentowanych lokat?” zrealizowanego dla Avivy.
Chude lata na lokatach. Lepiej nie będzie

temu

Polacy od kilku lat nie mogą wyjść z szoku, że odsetki od lokat w bankach są tak niskie. Zwykle poniżej 1% rocznie. Za trzymanie pieniędzy na ROR-ach nie dostajemy z reguły nic. To się w głowie nie mieści, bo kilka-kilkanaście lat temu banki płaciły za depozyty 7-8%, a nawet więcej. Co się dzieje? Dlaczego bankom nie zależy na naszych oszczędnościach?
Wyniki finansowe Avivy w Polsce w 2017 roku. 

temu

Aviva. Społeczna z natury. Raport społeczny za 2017.

Mocny trzeci filar albo emerytury poniżej społecznie akceptowalnej granicy

Jeśli nie zwiększymy znacznie długoterminowych oszczędności, przeciętny poziom emerytury w stosunku do ostatniej płacy w Polsce spadnie do poziomu 37% przed połową tego stulecia – wynika z drugiej edycji raportu emerytalnego Avivy „Mind the Gap 2”. Dobry klimat dla trzeciego filaru może powstać, jeśli propozycje zawarte w rządowym planie budowy długoterminowych oszczędności zyskają szerokie poparcie  społeczne.